Czesc!
Dzisaj bedzie szybko i na temat.
Kilka dni temu postanowilam zasubskrybowac GLOSSYBOX... cos mnie tknelo i pomyslalam ze z okazji Walentynek w pudeleczku pojawi sie cos super i na pewno £12.75 wygrzebane z dna mojego konta bankowego na pewno nie pojdzie na marne.
BOY WAS I WRONG...!
GLOSSYBOX twierdzi ze co miesiac w pudeleczku pojawia sie kosmetyki z gornej polki na ktore niekoniecznie bedzie stac takiego zwyklego smiertelnika ja. Dlatego tez caly koncept
TRY BEFORE YOU BUY
brzmi bardzo kuszaco .... byloby jeszcze fajniej gdyby GB postaral sie bardziej i dotrzymal slowa. Nie wiem czy przesadzam ale moim zdaniem to co dostalam ani nie jest ekskluzywne ani z gornej polki ... A wy co myslicie warto wydac £12.75 na to pudeleczko?
Zel do mycia ciala Anatomcals 300ml £5 - my dostajemy 150ml (okropnie pachnie)
Maskara z MeMeMe Full Size £7.99 (moze byc sama NIGDY bym nie kupila)
Szminka Miners Full Sie £3.99 (katastrofa wyglada jak szimerowy cien do powiek na ustach)
Sassoon nablyszczasz do wlosow 250ml £14.89- my dostajemy 50ml (nie wiem czy bede uzywac)
MICABELLA cien mineralny 2.5g £14.95- my dostajemy 1g (kolor ladny)
W pudelku byl rowniez lizak w ksztalcie serca ale juz go zjadlam (smaczny)
I co myslicie dziewczyny oplaca sie??